niedziela, 13 sierpnia 2017

PROJEKT DENKO - LIPIEC 2017

Heej, 

projekt denko odrobinę opóźniony, ale wiecie, upały dla kobiety w ciąży to nie najlepszy czas do działania :D 

SYOSS, ANTI-GREASE, Suchy szampon do włosów szybko przetłuszczających się
Mało wydajny, zapach który jak dla mnie jest drażniący i talk który mam wrażenie jest niemożliwy do całkowitego usunięcia z włosów. Zamiast odświeżyć włosy są one jeszcze bardziej obciążone. Zakupiłam niestety aż dwa opakowania na promocji w drogerii i już wiem, że to był nieprzemyślany zakup. Nie polecam i na pewno nie kupię go ponownie.

BIOLAVEN – PŁYN MICELARNY
Do niedawna byłam fanką płyn micelarnego Garniera (wersja różowa), ale w ciąży okazało się, że płyn ten dla mnie po prostu śmierdzi i to nie byle jak, bo jakby czymś stęchłym. Na początku myślałam, że może trafił mi się jakiś zepsuty produkt, więc kupiłam kolejny, który śmierdział dokładnie tak samo. Chcąc nie chcąc postanowiłam poszukać czegoś nowego. Wybór padł na produkt Biolaven i jestem zachwycona. Pięknie pachnie, zmywa makijaż bez problemu. Jedynym mankamentem jest cena gdzie za 200 ml trzeba zapłacić tyle samo lub więcej jak za 400 ml  Garniera. Produkt otrzymujemy w pięknym opakowaniu, otwieranie łatwe, a otwór niewielki co pozwala na dozowanie dokładnie takiej ilości jakiej potrzebujemy. Nie podrażnia i nie uczula. Chciałam napisać, że kupię ponownie, ale prawda jest taka, że kolejne opakowanie już mam:)

ALTERRA, CREMEDUSCHE ORANGE & VANILLE, żel pod prysznic
Kupiłam ten żel ze względu na prosty skład, ładny zapach i cenę. Niestety nie pieni się zbyt dobrze i jest przez to mało wydajny, jakby nie chciał się łączyć z wodą. Może kiedyś  kupię go ponownie, ale ogólnie taki średniak z niego.

LACIBIOS FEMINA PREGNA (Płyn do higieny intymnej dla kobiet w okresie ciąży i połogu)
Przez długi czas szukałam dobrego płynu do higieny intymnej. Żaden nie zagościł u mnie na dłużej, tzn. po wykorzystaniu jednego opakowania szukałam czegoś innego. Szczęśliwie trafiłam na płyn LaciBios Femina, kupiony w promocji w aptece Kwiaty Polskie. Odświeża, łagodzi, nie pachnie (co dla mnie jest dużym plusem, bo nie rozumiem po co w takie kosmetyki pakować jeszcze perfumy), posiada pompkę co umożliwia higieniczne użytkowanie. Przed ciążą używałam wersji niebieskiej, chyba jakieś 3 albo 4 opakowania, dla mnie jest to strzał w 10. Kupię ponownie.
DOVE, PURELY PAMPERING PISTACHIO CREAM AND MAGNOLIA, żel pod prysznic
Żel ma kremową konsystencję i bardzo ładnie się pieni. Nawilża skórę i nie podrażnia. Opakowanie jest zrobione z dość twardego plastiku i przez to problematyczne jest jego „wykończenie”. Zapach na skórze utrzymuj się dość długo i to chyba jego największa wada. O ile w drogerii zapach wydawał się piękny to przy dłuższym wąchaniu jest on zbyt intensywny i przez to męczący. Raczej nie kupię ponownie tej wersji zapachowej, ale przypuszczam że skuszę się na jakiś inny żel z Dove. 

PANTENE PRO-V AQUA LIGHT SZAMPON DO CIENKICH WŁOSÓW ZE SKŁONNOŚCIĄ DO PRZETŁUSZCZANIA SIĘ Skusiłam się na ten szampon już jakiś czas temu, ale początki mieliśmy raczej średnie, więc odstawiłam go na półkę aby oczekiwał na lepsze czasy. Czy nadeszły? Chyba drugie podejście było lepsze. Moje włosy mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się więc liczyłam na super efekty, tym bardziej, że zawsze lubiłam szampony Pantene. Szampon nie obciąża włosów i faktycznie są one dłużej świeże, plusem jest też przyjemny zapach. Wiem, że aktualnie  dostępna jest w sklepach nowsza wersja tego szamponu więc pewnie się skuszę.
EVREE, HAND CARE REPAIR, Regenerujący krem do rąk
Krem pozostawia tłusty film na skórze i jak dla mnie ma krótkie działanie, po każdym umyciu rąk mam wrażenie, że muszę nałożyć go ponownie. Używałam go najczęściej po zmywaniu czy też praniu, mam mieszane uczucia co do niego. Nie kupię go ponownie. 

BAMBINO, KREM OCHRONNY Z TLENKIEM CYNKU 
Kremu używałam jedynie na noc, ponieważ jest on bardzo treściwy. Moja skóra w ciąży czasami miała różne odchylenia :) krem bardzo mi pomógł na suche skórki na łokciach czy piętach, ale również używałam go na twarzy gdy nie mogłam sobie poradzić ze skórkami na nosie związanymi z przeziębieniem. Na pewno kupię go ponownie.
  
ZIAJA, SOPOT SUN,, Antyoksydacyjny krem z witaminą C SPF 50+
Krem jest bardzo tłusty i absolutnie nie nadaje się pod makijaż. Lepiej użyć kremu z filtrem dedykowanego specjalnie do twarzy, ale jeżeli wiecie, że jakiejś części ciała nie chcecie opalić to jest to bardzo dobry krem. Ja używałam go przede wszystkim na ramiona i dekolt, żeby nie opalić ramiączek i efekt jest jak najbardziej ok. Największą jego wadą jest to, że brudzi ubrania tzn. białe stają się żółte i bardzo ciężko jest to doprać. Skuteczny, ale posiada kilka mankamentów, więc pewnie będę szukać czegoś lepszego.

Dajcie znać, czy używałyście któregoś z tych produktów i jakie są Wasze odczucia.

7 komentarzy:

  1. Szampony Pantene w połączeniu z odżywką działają naprawdę cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że od poniedziałku 21.08 w Rossmannie mają być jakieś promocje m.in. na odżywki do włosów, więc pewnie się skuszę na odżywkę z Pantene.

      Usuń
  2. O czerwonym kremie Evree mam podobne zdanie niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem w stanie znieść tej wersji zapachowej Biolaven. Dla mnie pachnie ona samymi chemicznymi winogronami:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic nie miałam jeszcze z Twojego denka. Ja kupiłam suchy szampon z Aussie i też nie polecam, jest straszny!

    OdpowiedzUsuń