projekt denko odrobinę opóźniony, ale wiecie, upały dla kobiety w ciąży to nie najlepszy czas do działania :D
SYOSS, ANTI-GREASE, Suchy szampon do włosów szybko przetłuszczających się
Mało wydajny, zapach który jak
dla mnie jest drażniący i talk który mam wrażenie jest niemożliwy do całkowitego
usunięcia z włosów. Zamiast odświeżyć włosy są one jeszcze bardziej obciążone.
Zakupiłam niestety aż dwa opakowania na promocji w drogerii i już wiem, że to
był nieprzemyślany zakup. Nie polecam i na pewno nie kupię go ponownie.
BIOLAVEN – PŁYN MICELARNY
Do niedawna byłam fanką płyn micelarnego
Garniera (wersja różowa), ale w ciąży okazało się, że płyn ten dla mnie po
prostu śmierdzi i to nie byle jak, bo jakby czymś stęchłym. Na początku
myślałam, że może trafił mi się jakiś zepsuty produkt, więc kupiłam kolejny,
który śmierdział dokładnie tak samo. Chcąc nie chcąc postanowiłam poszukać
czegoś nowego. Wybór padł na produkt Biolaven i jestem zachwycona. Pięknie
pachnie, zmywa makijaż bez problemu. Jedynym mankamentem jest cena gdzie za 200
ml trzeba zapłacić tyle samo lub więcej jak za 400 ml Garniera. Produkt otrzymujemy w pięknym
opakowaniu, otwieranie łatwe, a otwór niewielki co pozwala na dozowanie
dokładnie takiej ilości jakiej potrzebujemy. Nie podrażnia i nie uczula. Chciałam
napisać, że kupię ponownie, ale prawda jest taka, że kolejne opakowanie już
mam:)
ALTERRA, CREMEDUSCHE ORANGE
& VANILLE, żel pod prysznic
Kupiłam ten żel ze względu na
prosty skład, ładny zapach i cenę. Niestety nie pieni się zbyt dobrze i jest
przez to mało wydajny, jakby nie chciał się łączyć z wodą. Może kiedyś kupię go ponownie, ale ogólnie taki średniak
z niego.
LACIBIOS FEMINA PREGNA (Płyn do higieny intymnej dla kobiet w okresie
ciąży i połogu)
Przez długi czas szukałam dobrego
płynu do higieny intymnej. Żaden nie zagościł u mnie na dłużej, tzn. po
wykorzystaniu jednego opakowania szukałam czegoś innego. Szczęśliwie trafiłam
na płyn LaciBios Femina, kupiony w promocji w aptece Kwiaty Polskie. Odświeża,
łagodzi, nie pachnie (co dla mnie jest dużym plusem, bo nie rozumiem po co w
takie kosmetyki pakować jeszcze perfumy), posiada pompkę co umożliwia
higieniczne użytkowanie. Przed ciążą używałam wersji niebieskiej, chyba jakieś
3 albo 4 opakowania, dla mnie jest to strzał w 10. Kupię ponownie.
DOVE, PURELY PAMPERING
PISTACHIO CREAM AND MAGNOLIA, żel pod prysznic
Żel ma kremową konsystencję i
bardzo ładnie się pieni. Nawilża skórę i nie podrażnia. Opakowanie jest
zrobione z dość twardego plastiku i przez to problematyczne jest jego
„wykończenie”. Zapach na skórze utrzymuj się dość długo i to chyba jego
największa wada. O ile w drogerii zapach wydawał się piękny to przy dłuższym
wąchaniu jest on zbyt intensywny i przez to męczący. Raczej nie kupię ponownie
tej wersji zapachowej, ale przypuszczam że skuszę się na jakiś inny żel z Dove.
PANTENE PRO-V AQUA LIGHT SZAMPON DO CIENKICH WŁOSÓW ZE SKŁONNOŚCIĄ DO
PRZETŁUSZCZANIA SIĘ Skusiłam się na ten szampon już
jakiś czas temu, ale początki mieliśmy raczej średnie, więc odstawiłam go na
półkę aby oczekiwał na lepsze czasy. Czy nadeszły? Chyba drugie podejście było
lepsze. Moje włosy mają tendencję do szybkiego przetłuszczania się więc
liczyłam na super efekty, tym bardziej, że zawsze lubiłam szampony Pantene. Szampon
nie obciąża włosów i faktycznie są one dłużej świeże, plusem jest też przyjemny
zapach. Wiem, że aktualnie dostępna jest
w sklepach nowsza wersja tego szamponu więc pewnie się skuszę.
EVREE, HAND CARE
REPAIR, Regenerujący krem do rąk
Krem pozostawia tłusty film na
skórze i jak dla mnie ma krótkie działanie, po każdym umyciu rąk mam wrażenie,
że muszę nałożyć go ponownie. Używałam go najczęściej po zmywaniu czy też
praniu, mam mieszane uczucia co do niego. Nie kupię go ponownie.
BAMBINO, KREM OCHRONNY Z TLENKIEM CYNKU
Kremu używałam jedynie na noc, ponieważ jest on bardzo treściwy. Moja skóra w ciąży czasami miała różne odchylenia :) krem bardzo mi pomógł na suche skórki na łokciach czy piętach, ale również używałam go na twarzy gdy nie mogłam sobie poradzić ze skórkami na nosie związanymi z przeziębieniem. Na pewno kupię go ponownie.
ZIAJA, SOPOT SUN,, Antyoksydacyjny krem z witaminą C SPF 50+
Krem jest bardzo tłusty i
absolutnie nie nadaje się pod makijaż. Lepiej użyć kremu z filtrem dedykowanego
specjalnie do twarzy, ale jeżeli wiecie, że jakiejś części ciała nie chcecie
opalić to jest to bardzo dobry krem. Ja używałam go przede wszystkim na ramiona
i dekolt, żeby nie opalić ramiączek i efekt jest jak najbardziej ok. Największą
jego wadą jest to, że brudzi ubrania tzn. białe stają się żółte i bardzo ciężko
jest to doprać. Skuteczny, ale posiada kilka mankamentów, więc pewnie będę
szukać czegoś lepszego.
Dajcie znać, czy używałyście któregoś z tych produktów i jakie są Wasze odczucia.



Żele Dove są świetne :)
OdpowiedzUsuńSzampony Pantene w połączeniu z odżywką działają naprawdę cuda :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam, że od poniedziałku 21.08 w Rossmannie mają być jakieś promocje m.in. na odżywki do włosów, więc pewnie się skuszę na odżywkę z Pantene.
UsuńO czerwonym kremie Evree mam podobne zdanie niestety ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię żele Dove
OdpowiedzUsuńNie jestem w stanie znieść tej wersji zapachowej Biolaven. Dla mnie pachnie ona samymi chemicznymi winogronami:(
OdpowiedzUsuńNic nie miałam jeszcze z Twojego denka. Ja kupiłam suchy szampon z Aussie i też nie polecam, jest straszny!
OdpowiedzUsuń